Kiedy kończy się dzień.... demakijaż

Po długim ciężkim dniu nie tylko my, ale i nasza skóra odczuwa zmęczenie. Przykryta płaszczem makijaży, narażona na słońce, wiatr, kurz, itp. pod koniec dnia chciałaby "odsapnąć".
Mój zestaw do demakijażu nie jest niczym nadzwyczajnym - prosty, tani i skuteczny :)


Moim faworytem do usuwania makijażu są chusteczki Be beauty z Biedronki :)
Tanie i naprawdę się sprawdzają. Usuwają makijaż dokładnie, docierając w najdrobniejsze zakamarki twarzy, pielęgnując przy tym skórę.

Jako zamiennik stosuję mleczko łagodzące do demakijażu, również Be beauty. Delikatnie oczyszcza skórę nie wysuszając jej. A głownie działaja w nim:
- ekstrakt z nagietka, działanie kojące
- olej migdałowy, natłuszcza i wzmacnia
- masło Shea (<3 ), działa odżywczo
- proteiny sojowe, neutralizują wolne rodniki
- gliceryna, działa nawilżająco.
Do niego używam płatków kosmetycznych Carea - moim zdaniem również idealne do usuwania makijażu.


   Po wszystkim moją skórę traktuję kremem Bambino dla niemowląt :) Najlepszy dla mojej skóry.





Od czasu do czasu używam też maseczek z Ziaji lub Perfecty, ale o tym później ;)


*****

A Wy jak radzicie sobie z usuwaniem makijażu?
NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka