Laminowanie włosów z Marion

Jesień to pora roku, której nie lubią nie tylko moje usta ale również włosy. I nadszedł ten dzień kiedy powiem coś o moich włosach.
Naturalnie nie są ani kręcone ani proste, do tego szade. Kolor ciemny szatyn. Ale farbuję, bo dla mnie naturalny jest jakiś "myszowaty", a ja lubię jak jest wyrazisty. Jak dam sobie czas i ułożę z pomocą pianki to sa śliczne loczki ale zwyczajnie mi się nie chce. Po wyprostowaniu ok, dopóki.... nie złapią wilgoci. Wtedy się puszą, falują i są beeee.... :(
 Kilka dni temu wpadła mi w oko kuracja laminowania włosów firmy Marion. 


Opakowanie zawiera dwie saszetki na dwie aplikacje, jednak ja ze względu na moja czuprynę używałam dwóch na raz. Dodatkowo dołączony był czepek, żeby utrzymać odpowiednią temperaturę zabiegu.
Cena: 2,90zł

Od producenta:


Tak jak wspomniałam moje włosy są niesforne. Umyłam głowę jak zwykle. Osuszyłam ręcznikiem. Nałożyłam preparat, na niego czepek i ręcznik. Zalecane stosowanie to 10-15 minut. Produkt łatwo się rozprowadza, ma przyjemny zapach. Trzymałam 20 min. Spłukałam i wysuszyłam włosy. 
Moja czuprynka po wysuszeniu wygląda tragicznie, dlatego jak gdzieś się wybieramy na kilka dni biorę ze sobą cały ekwipunek do ułożenia włosów...



Po zabiegu wyprostowałam włosy. Podejrzewam, że dla osób, które mają prostsze włosy z natury ten zabieg będzie taką kropką nad i. U mnie faktycznie wygładził włosy. Nie dodawałam już żadnych preparatów do prostowania, żeby nie zakłamywać opinii. Czekałam z recenzja dwa dni, żeby sprawdzić jak preparat sprawdzi się przy wilgotnej pogodzie, porannej mgle.
Tak włosy wyglądają po laminowaniu:




Moje dodatkowo są styrane suszeniem, prostowaniem i farbowaniem, wcześniej tez rozjaśnianiem, ale myślę, że produkt się sprawdził. Włosy gładkie, miękkie w dotyku, lekkie. Nie czuć takiego sztucznego hełmu na głowie. Mimo pogody nie puszyły się i spokojnie mogłam iść do pracy.
Jestem jak najbardziej na tak! :)


* przepraszam za kiepską jakość zdjęć



A jak radzicie sobie z Waszymi włosami przy nieciekawej pogodzie?
Wasze też są takie nieposłuszne?
NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka