MOJA PIELĘGNACJA: Laminowanie włosów w domu

W związku z tym, że kiedys skończą mi się kosmetyki do recenzowania (ok ja też w to nie wierzę ;) ) postanowiłam dodać serię postów o Mojej Pielęgnacji. Postaram się przedstawić rady, pomysły, domowe sposoby jak zadbać o siebie w domu, nie wydając masy pieniędzy na profesjonalne zabiegi.

Pierwszym tematem serii jest 

Laminowanie włosów żelatyną


Wiele z nas marzy o gładkich, nie puszących się włosach. Niestety natura w stosunku do niektórych - w tym mnie - jest dość złośliwa i robi nam na przekór. 
Laminacja to tak jak w przypadku dokumentów wytworzenia osłonki chroniącej zalaminowany "produkt". Efekt jest niemal natychmiastowy, uszkodzona struktura włosa zamyka się będąc ochroną na czynniki zewnętrzne, a w końcowej fazie mamy gładkie włosy.
Brzmi kusząco. Ale jakie są wady?
No właśnie... Z własnego doświadczenia wiem, że najlepiej taki zabieg robić raz na 3-4 tygodnie (5-6 myć), gdyż proteiny zawarte w żelatynie, przy częstszym stosowaniu mogą zaszkodzić zamiast pomóc. A wtedy nasze włosy mogą się stać suche i matowe :( 
Bez obaw - przy dobrym przeprowadzeniu laminowania na pewno nam to nie grozi :)

Przepis na stworzenia mieszanki jest dziecinnie prosty:
1 łyżka żelatyny
3 łyżki wrzącej wody
Po wymieszaniu mieszanki i delikatnym przestygnięciu dodajemy odżywkę do włosów. Zalecane jest trzymanie maski w kąpieli wodnej, ponieważ żelatyna lubi szybko zastygać.

Ja moją mieszankę postawiłam na kubku z gorącą wodą


Dodałam odrobinę maski do włosów, o której pisałam TU





Przebieg zabiegu
Myjemy włosy jak zawsze. Po delikatnym osuszeniu ręcznikiem nakładamy laminującą papkę. Nie przestraszcie sie jeżeli podczas nakładania Wasze włosy staną się sztywne, twarde i okropnie nieprzyjemne w dotyku ;) na zalaminowane włosy nakładamy czepek i owijamy ręcznikiem. Ważne, żeby żelatyna miała cieplutko, wtedy lepiej działa. Po około 45 minutach spłukujemy dokładnie włosy letnią wodą. Bez obaw da się to zrobić samą wodą :)


Efekt
Przypomnę Wam  moje naturalne włosy:


Tu nawet po wyprostowaniu widać, że szadości są :(

Po laminowaniu:

W dniu zabiegu




Następnego dnia




Moja opinia na temat zabiegu laminowania:
Zabieg spełnia swoja rolę w 100%. I zamiast zapłacić w salonie ok 200-400zł wystarczy, że poświęcimy na to troszkę czasu w domu. Włosy są zdecydowanie bardziej miękkie, gładkie i błyszczące (nie jak przetłuszczone tylko zdrowe, lśniące. W moim przypadku największą zmorą puszących się włosów jest pogoda. Wilgoć działa na nie okropnie. Ale po zabiegu laminowania włosy są zdecydowanie bardziej odporne na warunki atmosferyczne.
Wcześniej pisałam o laminowaniu z Marion, jednak moim zdaniem domowa metoda jest lepsza, bardziej trwała i odrobinę tańsza ;)

NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka