Błyszczyk do ust Fairy City Lights - ORIFLAME

Przyszła pora na recenzję
Błyszczyka do ust Fairy City Lights, ORIFLAME


 Od producenta:
Bądź gotowa na blask! Sięgnij po limitowaną edycję intensywnie kryjących, połyskujących błyszczyków w supermodnych matowych odcieniach. Formuła wzbogacona witaminami i składnikami odżywiającymi skórę sprawi, że Twoje usta będą nawilżone, miękkie i gładkie, mimo zimowej aury za oknem. 



Moja opinia:
Opakowaniem jest typowa dla błyszczyków buteleczka o pojemności 5ml, z zakrętką, do której przymocowany jest aplikator. Nie jest to pędzelek tylko gąbeczka, która mi zdecydowanie przypadła do gustu. 
Tuż po otwarciu wydobywa się przyjemny cukierkowy zapach, trochę przypominający też gumę balonową.


Kolor, który wybrałam to NUDE CREAM. Lubię naturalne kolory błyszczyków i wszelkich kosmetyków do ust.


 Producent nie okłamał nas pisząc, że błyszczyk pielęgnuje usta, ponieważ rzeczywiście zauważyłam zmianę w ich wyglądzie. Są lekko nawilżone, a przede wszystkim  bardziej delikatne i gładsze. 


Błyszczyk Fairy City Lights moim zdaniem sprawdził się bardzo dobrze. Delikatnie podkreśla usta (a taki efekt najbardziej lubię), utrzymuje się przez kilka godzin. Nie powoduje nadmiernego sklejania ust, nie zostawia też żadnych śladów w kącikach ust.
Minusem jest jednak to, że włosy mi się do niego kleją, ale tak już chyba mają wszystkie błyszczyki :(
Cena katalogowa to 29,90zł/5ml (moim zdaniem dużo jak za tego typu produkt). Jednak często zdarzają się promocje, wtedy można go kupić np za około 12zł, a to juz co innego ;)







NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka