Kosmetyczna strona oleju kokosowego BIOOIL Laboratorium

Jakiś czas temu otrzymałam do testów  
Olej kokosowy tłoczony na zimno 

Dziś przedstawię Wam działanie od strony kosmetycznej, które zdążyłam już zauważyć.


Kilka słów od producnta:

Olej kokosowy firmy laboratorium BIOOIL jest najwyższej jakości olejem z pierwszego tłoczenia, tłoczonym na zimno. Jest ceniony ze względu na występującą w nim kombinacje kwasów tłuszczowych. Występuję w nim m.in. kwas laurynowy ma działanie antybakteryjne i antywirusowe. Kwasy tłuszczowe zawarte w oleju kokosowym dostarczają energię do mięśni i nie są są przekształcane w tkankę tłuszczową. Olej kokosowy jest trwały i stabilny termicznie, w temperaturze ok 25 st. C staje się płynny co nie zmienia jego właściwości odżywczych. Można go używać do smarowania pieczywa, smażenia, pieczenia i gotowania. W kosmetyce jest używany m.in. do pielęgnacji matowych i łamliwych włosów oraz suchej skóry głowy. Ma piękny i naturalny zapach kokosa. 


Opakowaniem produktu jest szklany słoik o pojemności 200ml z metalową nakrętką.
Tuż po jej odkręceniu nasz zmysł węchu otula przyjemna kokosowa woń. 
Jeżeli będzie się trzymać olej w temp powyżej 25 stopni zrobi się płynny, potem jednak znów zastyga.


Konsystencja biała, zbita, tłusta. 
Gdy weźmiemy go w dłonie rozpuszcza się.


Olej kokosowy, który otrzymałam do testów to mój pierwszy taki produkt. 
Zawsze zbierałam się do kupna jednak mimo wszystko mi to umykało.
Bardzo ucieszyłam się, gdy w moim domu zagościł olej z BIOOIL i od razu zabrałam się do testów :)

Przez te dwa tygodnie stosowałam produkt na włosy 3 razy. Bardzo dużo pozytywów słyszałam o olejowaniu włosów, tym bardziej byłam ciekawa jak sprawdzi się u mnie.
Ponieważ ostatnio mam problem z łupieżem, który mimo różnych szamponów nie chciał zginąć do końca olej nałożyłam na włosy i skalp. Z aplikacją nie był problemu, ponieważ produkt rozpuszcza się w dłoniach. Założyłam czepek, zrobiłam ręcznikowy turban i tak siedziałam około godzinę. Po tym czasie zmyłam olej szamponem bez SLS itp. 
Już po pierwszym użyciu zniknęło nieprzyjemne swędzenie głowy. Po trzech użyciach, łupież zdecydowanie się zmniejszył. Włosy są "cięższe" dzięki czemu tak sie nie puszą. Stały się także bardziej miękkie. Z pewnością zostanę przy dalszym olejowaniu.

To kokosowe cudu wypróbowałam także na twarzy. Po peelingu dwa razy w tygodniu robiłam sobie "maseczkę". Smarowałam twarz olejem i po około pół godziny nadmiar przetarłam wacikiem.
Efekty? Zmniejszona ilość zaskórników, zginęło "zmęczenie" twarzy, skóra nawilżona i z nosa nie schodzi mi już naskórek (!).

Olej kokosowy wylądował także na moich dłoniach. Po roztarciu go na pół godziny złożyłam bawełniane rękawiczki. Po zdjęciu dłonie były gładkie, nawilżone, przyjemnie pachniały kokosem. Zauważyła zdecydowaną poprawę wyglądu skórek przy paznokciach.


Jestem bardzo zadowolona z kosmetycznych zastosowań oleju kokosowego. Jest bardzo wydajnym produktem i na pewno zaopatrzę się w niego w przyszłości.
Teraz zaczną testować go od strony kulinarnej ;)

Produkt przetestowałam dzięki 
za co bardzo dziękuję! :)



NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka