#1 Pamiętnik Przyszłej Mamy

Kochani postanowiłam, że podzielę się z Wami tym co odczuwam. 
Mam nadzieję, że Was nie zanudzę. 
Blog nadal będzie miał recenzje różnych produktów, które przeplotę wpisami o tematyce ciążowej. 
Zapraszam do czytania ;)


"No to jestem. Ale Mamusia i Tatuś  długo na mnie czekali. Już myśleli, że nie przyjdę, bo po kilku miesiącach nie chciałem się pojawić. A tu któregoś pięknego dnia Mama poszła po kolejny kwas foliowy, który brała odkąd zaczęli starania o mnie. W aptece zobaczyła test ciążowy i z małą nadzieją dorzuciła go do zakupów. Przyszła do domu i zrobiła. Dwie, trzy minuty i nic. Znów była smutna ;(
Ale zaraz, coś zaczyna się pojawiać! Tak! To druga kreseczka więc może już jestem w brzuszku. Ale się popłakała - ze szczęścia!


Mamusia wysłała Tacie mms ze zdjęciem, a on się nie odzywa. Ciekawe co on robi? W końcu zadzwoniła do Niego i powiedział, że jest w szoku. Przecież mnie chciał, oj Tato podpadłeś mi!
Wrócił do domu i mocno wyściskał Mamę i dał jej buziaka w brzuch. To dla mnie!
Ale zaraz... Co to za dziewczynka? Aaaa... To Wiki, moja starsza siostrzyczka. Tak bardzo chciała, żebym pojawił się na jej piąte urodziny w styczniu. Trochę się spóźnię, ale będę już na wakacje!
Tato powiedział Wiki, że jestem w środku. Ale wyściskała Mamę. I mówiła mi do brzucha, że bardzo mnie kocha i że mam już wyjść, bo chce się mną opiekować.
Powoli, muszę trochę urosnąć ;)
Ona chyba też mnie lubi, bo daje Mamie słodycze dla mnie. Ale ja ich nie lubię, wolę kwaśne żelki ;)

Mamusia poszła do Pana Doktora. No i pokazał Jej gdzie buduję sobie swój domek. 
Pan w laboratorium pobrał Jej 12 probówek krwi do badań, czułem, że Mamie zrobiło się słabo, ale musimy zrobić dużo badań.


Tak więc jestem już na pewno. Ale chyba denerwuję trochę Mamę, bo nie może prawie nic jeść i wiercę się Jej w brzuchu i rano daję ostro popalić. Ale naprawdę nie chcę, żeby Ją mdliło od rana. To ten dziwny brzuch tak na mnie reaguje. No i lubię dużo spać i ciągam Mamę na drzemki jak najczęściej. Jutro Mama idzie na uczelnię, naprawdę postaram się jej nie przeszkadzać.
Tatuś mówi, że będę chłopczykiem, bo męczę Mamę bardziej niż Wiki, ale i tak im tego na razie nie powiem ;) Za to obrywa mu się co chwile od mamy, bo jest trochę rozdrażniona ;)

Koledzy mamy w pracy chyba mnie lubią. Wszyscy Mamusi gratulowali, a teraz pilnują żeby dawała mi same witaminki. I wiecie co, jestem z niej dumny. Przestała palić te wstrętne papierosy. Wcześniej je ograniczyła, a teraz zostawiła całkiem, bo o mnie dba.
W ogóle wszyscy bardzo mnie lubią, Tatuś i Wiki głaszczą po brzuszku i wciąż powtarzają, że mnie kochają.

28 października idziemy z Tatusiem posłuchać mojego serduszka, Wtedy pewnie się do Was odezwę, bo lekarz pewnie zrobi mi nowe selfie ;)

Papa, Maluszek"
NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka