Earthnicity Minerals - mineralne kosmetyki po raz pierwszy

Dziś zapraszam Was na opóźniony post, który miał się ukazać w weekend, ale z braku czasu publikuje dopiero dziś.
Chciałabym się z Wami podzielić moimi odczuciami po "pierwszym razie" z minerałami.

Wydaje mi się, że jak każda kobieta chciałabym mieć twarz gładziutką, o jednolitej barwie, bez widocznych cieni, zaczerwienień i innych niedoskonałości.
Stosowałam różne podkłady: kryjące, matujące, tańsze, droższe, bardziej i mniej skuteczne.
Jakis czas temu miałam okazję poznać kosmetyki mineralne dzięki marce


Kosmetyki mineralne Eartnicity mają sypką konsystencję, a w ofercie znajdziemy produkty od podkładów, po róże, cienie, a nawet płynne pomadki. Możemy zatem zrobić makijaż od podstaw do samego wykończenia.

Zalety minerałów:
- Bez parabenów 
- Bez substancji zapachowych 
- Bez alkoholu 
- Bez olejów mineralnych 
- Bez syntetycznych barwników 
- Bez tlenochlorku bizmutu 
- Bez talku
- Bez nanocząsteczek



 W ramach współpracy otrzymałam urocze pudełeczko z zestawem próbek. 
W moim domu zagościł także pędzel do kosmetyków mineralnych.






 Pędzel typu kabuki z syntetycznego włosia to narzędzie, które pewnie ma większość z Was.
Ja miałam w kosmetyczce pędzel, który pamięta chyba średniowiecze ;) używany bardzo rzadko, głównie do różu. Kupiony za kilka złotych i taka też była jego wartość - włoski gubił częściej niz ja ;)

 Kabuki Brush no. 1 z Earthnicity trafił do mnie bardzo ładnie zabezpieczony, zapakowany w jedną folię zapobiegającą odkształceniom i drugą, która chroniła całość od zewnątrz.
Jego włosie jest zakończone owalnym kształtem.









Mam minerały i co dalej?
Jak dotąd używałam jedynie podkładów w płynie, które najwygodniej nakładało mi się palcami.
Ale jak nakładać kosmetyki mineralne? Czy to łatwe? Czy dla wszystkich?
Początkowo wydawało mi się, że to bardzo trudne.
Okazało się jednak, że nic prostszego. Należy jednak pamiętać o jednej zasadzie tego typu produktów - lepiej nałożyć dwie cienkie warstwy niż jedną grubą.
Pędzelek "moczymy" w produkcie, lekko potrząsamy aby zsypać nadmiar kosmetyku i okrężnymi ruchami nakładamy na twarz.
Pamiętajmy przy tym, że bardzo ważne jest światło w jakim wykonujemy makijaż. Ja standardowo robiłam to w łazience, co uświadomiło mi, że muszę zamontować dodatkowe oświetlenie, bo jedna przysufitowa lampa nie wystarcza :/
Po przejściu do pokoju ze światłem dziennym efekt był zupełnie inny, także kolejną aplikację wykonałam już przy takowym oświetleniu.
Należy pamiętać aby postarać się o rozmycie granicy międzi twarzą a szyją, które często różnią się barwą. Nie jest to jednak trudne ;)
Po dwóch próbach udawało mi się to bez problemu.


Poniżej zdjęcia próbek, które dostałam. 
Na ręce wyglądaja dziwnie ale twarz mam jaśniejszą od rąk to też próbki wtapiały się w jej koloryt.
Jak dopasować odcień kosmetyków mineralnych?
 Największym błędem, niestety często popełnianym jest dopasowywanie odcienia kosmetyku do nadgarstka. Okazuje się bowiem, że skóra na naszym ciele w różnych miejscach potrafi bardzo się różnić. Kiedyś dopasowując podkład do nadgarstka kupowałam produkt, który na twarzy robił efekt dużo za ciemnej maski.
Najlepiej zatem zakupić komplet próbek, lub udać się do stoiska / sklepu gdzie na pewno konsultantki pomogą nam w wybraniu produktów pasujących do nas w 100%.


 Jak zobaczyłam próbkę z korektorem zaczęłam się śmiać. Ja z tak ciemną karnacją i takie blade coś? Pomyliłam się. Kosmetyk idealnie wtopił się w moje sińce pod oczami, zamaskował naczynka i przebarwienia, a pod podkładem nie było widać różnicy odcienia, która początkowo wydawała mi się okropna.
Podkłady mieszałam ze sobą (bo w tych produktach to jak najbardziej dozwolone), aby uzyskać odpowiedni odcień na twarz i jej granicę z szyją.
Jako, że róż był dla mnie trochę zbyt intensywny do konturowania używałam załączonego bronzera.






Kosmetyki mineralne bardzo przypadły mi do gustu i wydale mi się, że zmienię dotychczasowe przyzwyczajenia na zdrowszą alternatywę.
Plusy przeze mnie zaobserwowane:
+ tworzą idealny makijaż
+ nie ma efektu maski
+ wtapiają się w skórę (nie widać make'upu)
+ nie zawierają substanci szkodliwych
+ zmniejszyła sie ilośc powstających zaskórników
+ świetnie kryja niedoskonałości
Minusy:
- jak dla mnie brak.

Jakie jest Wasze zdanie o minerałach?
Używacie czy wolicie klasyczne kosmetyki?


Fakt współpracy nie wpłynął na moją opinię o produkcie.

NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka