#2 Pamiętnik Przyszłej Mamy

Minął miesiąc więc zapraszam Was na kolejne spotkanie z Maluszkiem :)
Troszkę się pozmieniało...

"Wczoraj byłem u pana doktora i zrobił mi nowe selfie więc mogę się juz Wam pokazać :)


Urosłem co? :) Mam już 9 tygodni i 4 dni. No i mierzę 3,5 cm. Wiem, wiem...rosnę jak na drożdżach :) A jak głośno bije mi serduszko. Jak Mama usłyszała je 3 tygodnie temu to aż się popłakała. Tatusiowi też sie oczy zeszkliły, widziałem to :)
A wiecie, że jestem grzeczniejszy? Mamusia co rano nie biega do łazienki. Może normalnie jeść i wrócił jej apetyt. To dobrze, bo przez to ja zjadam różne rzyczy i masę witaminek.
Niestety już od wczoraj Mamusia jest na zwolnieniu, bo jest osłabiona i musimy leniuchować. Trochę sobie odpocznie...
A Wiki ciągle mnie tuli, na dzień dobry i na dobranoc. Mówi, że mnie kocha i, że mam już do niej wyjść. Chyba nie może się mnie doczekać :)


I buduję swój domek, rozpycham sie w brzuszku i Mamę łapią skurcze. No ale nic na to nie poradzę, rosnę to chcę mieć miejsce :) Delikatnie zaczyna być widać, że tam jestem. 
Tzn widzą to te osoby, które wiedzą, że tu jestem, inni pewnie myślą, że Mama za dużo zjadła :P
Tatuś też o Mamę dba. I mówi do mnie codziennie. Fajnie wiedzieć, że wszyscy na mnie czekają. A Tata pomaga w domu i musi znosić Mamy wahania nastrojów. Oj ma chłop ciężko ;)
Nie chodzimy już tak szybko spać, czasem dam rodzicom posiedzieć do 22, ale wtedy Mama zasypia już tam gdzie siedzi... 
Nie wiem tylko czy nie będę za bardzo przeszkadzać jej na uczelni. Na razie jakoś sobie radzimy, tylko te książki sa takie grube i nudne...
Zbliżają się Mikołajki, ciekawe czy Święty będzie o mnie pamiętał ;)
Do zobaczenia za jakis czas!
Maluszek" 
NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka