Podsumowanie testu kapsułek piorących Vizir

Dziś sobota więc temat dotyczący czystości ;)
Jakiś czas temu dołączyłam do grona ambasadorów EverydayMe biorąc udział w testowaniu kapsułek Vizir.
Dziś podzielę się z Wami opinią o tym produkcie.

Paczkę otrzymałam w sztywnym kartonie, puste miejsce zostało wypełnione "poduszeczkami powietrznymi", żeby zawartość nie przemieszczała się.



Duże opakowanie zostało przeznaczone do moich testów.
Małe pudełeczka zawierały próbki dla znajomych.


Ważną rzeczą w testowaniu był fakt, że kapsułki Vizir są do prania zarówno tkanin białych i kolorowych.


Tak wyglądają kapsułeczki w moim opakowaniu. 
Są małe, umieszcza się je na dnie bębna pralki. Rozpuszczaja się podczas prania.


Pełnowymiarowe pudełko ma praktyczne zamknięcie na zatrzaski, które bardzo dobrze działa podczas używania go.


Kapsułki Vizir dostępne są w trzech wersjach.


Moja opinia (oraz znajomych testujących):
 Kapsułki Vizir były pierwszym tego typu produktem, który używałam.
Podeszłam z dystansem, ponieważ nie wydawało mi się, że tak małe "coś" może poradzić sobie z moim praniem (np ubrania córki). Myliłam się jednak ;)

Plusy:
* małe, praktyczne opakowanie, które wszędzie się mieści
* jedna kapsułka = jedno pranie
* bardzo dobrze piorą ubrania białe i kolorowe
* pranie ładnie pachnie nawet bez płynów do płukania
* kapsułki nie tworzą osadu w pralce jak proszek, nie osiada on też na ubraniach
* cena ok. 15-20zł / op = 1-1,33zł / pranie

Minusy:
*nie zauważyłam


Kupiłam już kolejne opakowanie i myślę, że zostane przy nich na dłużej :)
Miałyście je? Jakie jest Wasze zdanie?

Możliwość testowania nie wpłynęła na moją opinię.

NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka