Magiczna sól?

Lubicie sole do kąpieli? Ja bardzo! 
Uwielbiam zanurzać się w aromatycznej wodzie, która sprawia, że się odprężam i totalnie wyłączam...
Tak "magiczna" miała być Różana Kąpiel z DermaSel SPA. 
Jak było? Zapraszam na posta ;)

Czasem po całym męczącym dniu lubię zanurzyć się w wannie i poczuć jak całe zmęczenie zostaje "wyciągnięte". Tą sól zobaczyłam podczas pewnych zakupów w Naturze. Nigdy nie miałam nic z tej firmy więc postanowiłam wypróbować.



Kilka słów od producenta:


Moja opinia:
Zalecane regularne stosowanie, więc kupiłam 3 opakowania (cena ok. 4zł/szt/400g).
Produkt zapakowany w różową, nieprzeźroczystą, ale wiele obiecujacą saszetkę. Sól należy rozpuścić w ciepłej wodzie, następnie dolać odpowiednią ilość zimnej.
Granulki typowe dla takich produktów, dość szybko rozpuszczały się w wodzie.


Wrażenie po pierwszym użyciu jak i ostatnim było dokładnie takie same.
Zapach nijaki, miałam wręcz wrażenie, że żaden. To już mnie lekko zniechęciło, bo dla mnie relaksująca jest kąpiel, która jest aromatyczna.
A reszta efektów? Nie było żadnych. Czułam się jakbym położyła się w wannę z czystą wodą. Jedyny zauważony efekt to sucha skóra. 
Więcej napisać się nie da, zapewniane efekty "magicznie" zniknęły :(
A szkoda. bo wiązałam z nią wielkie nadzieje.

Miałyście ją? Może u Was sprawdziła sie lepiej?


NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka