#3 Pamiętnik przyszłej mamy

Długo nie było wzmianki o tym jak czuje się nasz Maluch. Zapraszam Was zatem na relację z życia "fasolki" :)

"Witajcie! Długo mnie u Was nie było, a uwierzcie wiele się zmieniło! :) nie jestem juz taką "fasolką" ale prawdziwym chłopcem! Ja wiedziałem to od początku, ale nie mogłem tak od razu wszystkiego zdradzić ;) O tym dlaczego mnie nie było Mamusia pisała TUTAJ. Napędziłem im strachu, ale naprawdę nie chciałem... Teraz jednak wracam i rosnę baaaardzo. To moje selfie z 30 stycznia:

Jak mama była ostatnio u lekarza to odwróciłem się tak, żeby pokazać swoją męskość więc pan doktor nowego zdjęcia nie zrobił. Co u mnie słychać? Dużo leniuchujemy. Czasami idziemy na krótki spacer, ale mamie kręci się w głowie więc wolimy posiedzieć w domu. Jestem starszy. Mama mówi, że jest w 24 tygodniu, ale pan doktor ciągle powtarza, że jestem 3 tygodnie starszy. Prawie dorosły ;) Umiem już machać rączkami i nóżkami, wkładam paluszek do buzi i robię fikołki. Urosłem. W styczniu ważyłem już ok 500g. No i jestem ciągle głodny. Mama daje mi dużo witamin choć wiem, że nie zawsze wszystko jej smakuje. Mówiła, że nie tknie już buraczków. To pewnie dlatego, że miała anemię i piła z nich dużo soku. Rosnę więc się rozpycham. Mamie brzuszek skacze na wszystkie strony. Lubię ułożyć się dość nisko, i kopać w taki mały woreczek, a potem mama biega do chwilę do łazienki. W nocy też ją budzę. Ale chyba nie jest zła. Brzuch jej urósł i kupuje większe spodnie. Marudzi tacie, że bluzki są za małe i chce już na zakupy jechać.
Moja siostrzyczka chyba naprawdę bardzo mnie chce. Przytula mnie i dalej mówi, że mnie bardzo kocha, że jestem najlepszym braciszkiem na świecie i mam już wyjść. Czasem kopnę jej rączkę to wtedy bardzo się cieszy :) Teraz trochę brakuje mi taty, bo pojechał daleeeko do pracy. Ale jak mama rozmawia z nim przez skype, to go słyszę i wariuję w brzuchu. 
Ciągle jeszcze nie wiem jak mam mieć na imię. Rodzice nie mogą się zdecydować. A ja chcę jakieś fajne, tylko jest tyle imion... Wydaje mi się, że chcieliby już szykować mi pokój. Mama jak widzi w sklepie jakieś rzeczy dla mnie to się uśmiecha. Ale obiecała tacie, że zaczeka na niego z wszystkimi zakupami. Tylko Wiki kupiła mi już smoczek i łańcuszek do niego, bo powiedziała, że musi być gotowa na moje przyjście. 
Do zobaczenia następnym razem!
Maluszek :) "


*******************

Dla tych, którzy jeszcze nie widzieli.
Zapraszam :)


NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka