Twarz: Walczymy z "workami" pod oczami

Worki pod oczami są moją zmorą od długiego czasu. W ciąży ze względu na zmęczenie i nieciekawe wyniki krwi pogłębiły się strasznie. Szukając sposobów aby chociaż trochę się ich pozbyć sięgnęłam po Żel ze świetlikiem i babką lancetowatą Floslek. Od długiego czasu kojarzę produkty pod oczy z tej firmy jako naprawdę dobre. Jak sprawdził się tym razem?


Cienie i opuchnięcia pod oczami są zmorą wielu kobiet. Czasem ciężko zakryć je makijażem, a widoczne dodają nam lat i odejmuję blask naszej twarzy. Czujemy się wtedy bardzo niekomfortowo i mogą się one przerodzić w paskudny kompleks. 

Przyczyny pojawiania się cieni:
- geny
- brak snu
- alergie
- długie praca przed komputerem
- hormony
- brak witamin i składników mineralnych (głównie żelaza)
- nieodpowiednia praca naczyń krwionośnych
- nadciśnienie
- problemy zdrowotne związane z wątrobą i nerkami
- wiotczenie skóry zależne od wieku
- zła dieta.
U mnie nałożyły się prawie wszystkie powody, przez które pojawiły się "worki". Nie ukrywam, że miały one okropny wpływ na moje samopoczucie. Czułam się po prostu brzydka. Aby zminimalizować ich widoczność szczególnie w późniejszym etapie ciąży, kiedy np. przepływ krwi będzie jeszcze gorszy, a hormony będą szaleć, kupiłam jeden z wielu dostępnych na rynku żeli pod oczy.


Kilka słów od producenta:
Zastosowanie: żel polecany do zmęczonej i podrażnionej sztucznym oświetleniem skóry okolić oczu. Bezpieczny przy szkłach kontaktowych.
Działanie: zapobiega powstawaniu tzw. worków pod oczami. Likwiduje poranne podpuchnięcia, uspokaja podrażnioną skórę. Ekstrakty roślinne zawarte w żelu pobudzają mikrokrążenie, działają łagodząco i kojąco.
Efekt: ulga i ukojenie dla zmęczonej i podrażnionej skóry okolic oczu. Gładka rozświetlona skóra bez podpuchnięć i cieni pod oczami.

Substancje aktywne:
Ekstrakt ze świetlika lekarskiego - skuteczny i uznany, przynosi ulgę i ukojenie zmęczonej i obolałej skórze okolic oczu.
Ekstrakt z babki lancetowatej - działa łagodząco i kojąco. Zmniejsza przepuszczalność naczyń krwionośnych, likwiduje podpuchnięcia.
Pantenol (prowitamina B5) - nadaje skórze gładkość i elastyczność. Przyspiesza regenerację skóry, łagodzi podrażnienia.


Moje opinia:
Opakowanie jak widać jest dobrze zabezpieczone. Plastikowy, zakręcany słoiczek o pojemności 10g, zamknięty jest dodatkowo w tekturowe opakowanie z wszystkimi informacjami od producenta. Po odkręceniu słoiczka widoczne jest zabezpieczające dodatkowo żel sreberko. Możemy mieć pewność, że nikt przed nami nie używał tego produktu. Żel jest koloru pomarańczowej galaretki. Konsystencja typowo żelowa, wydaje się lekko klejąca, jednak bardzo dobrze się rozprowadza. Wchłania się dość szybko. Nie spowodował u mnie żadnego szczypania czy łzawienia oczu. Nakładałam ten produkt na górną i dolną powiekę zazwyczaj wieczorem. Producent zaleca stosowanie rano i wieczorem, jednak nawet po całkowitym wyschnięciu żelu, kiedy nakładałam płynny podkład, ten mi się rolował. Nie próbowałam z podkładem mineralnym więc nie mogę wydać opinii. Po około tygodniu stosowania miałam wrażenie, że oczy tak się nie męczą. Mogłam spokojnie poczytać książkę czy posiedzieć przed komputerem. Po mniej więcej dwóch tygodniach zauważyłam rozjaśnienie cieni pod oczami i moje oczy wydawały się jakby "pobudzone". Całkowitego usunięcia cieni nie uzyskałam, ale jestem pewna, że jest to spowodowane ciążą, a ona rządzi się swoimi prawami. Efekt jednak jest zadowalający i stosuję żel nadal. Oczy dużo mówią o człowieku, a moje teraz pozwalają pokazać, że cieszę się swoim stanem. Nie wyglądam już jak podstarzała, nie dbająca o siebie baba ;)
Naprawdę polecam! :)



NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka