Zapachy: Avon "Luck for Her" - czy mnie porwał? :)

"Daj się porwać kuszącemu zapachowi orientu wzbogaconemu iskrzącymi nutami cytrusowymi i soczystymi jagodami w kwiatowej otulinie aksamitnych płatków róż i ciepłej woni sandałowca."

Czytaj dalej >

#4 Pamiętnik przyszłej mamy

Jesteście z nami już kilka miesięcy. Mój stan powoli ma się ku końcowi. 
Zapraszam zatem na kolejne zwierzenia z brzuszka :)

Czytaj dalej >

BingoSpa - Arganowy krem pod prysznic z brzoskwinią

Jeżeli obserwujecie mnie na FB i Instagramie (do czego serdecznie zapraszam :) ) wiecie, że dostałam się do akcji testowania z BingoSpa. Po raz kolejny uczestniczki mogły wybrać produkty, które chcą przetestować. Moje testy rozpoczęłam już pierwszego dnia, gdy tylko otrzymałam przesyłkę. Żele i inne produkty pod prysznic zużywane są u nas w sporych ilościach. W związku z tym jednym z produktów wybranych przeze mnie był krem pod prysznic, o którym dziś Wam opowiem :)

Czytaj dalej >

Cytrynowa ochrona od Joanny w mini wydaniu

Przez moje ręce przewija się sporą ilość kremów do rąk. Można wręcz stwierdzić, że jestem od nich uzależniona :) Czy glicerynowy klasyk mnie uwiódł? 

Czytaj dalej >

Olejek do ciała Spa VINTAGE Body Oil - Argan Oil - recenzja

Dosyć dawno temu w moje ręce trafił Olejek do ciała Spa VINTAGE Body Oil z olejem arganowym. Wzbudził on moje wielkie zainteresowanie, ponieważ zawsze byłam ciekawa jaki wpływ na moje ciało będzie miała tenże olej. 
Zapraszam na recenzję produktu :)


Kilka słów od producenta:
Olejek do kąpieli Spa VINTAGE Body Oil zawiera olej arganowy, posiadający wyjątkową kompozycję kwasów tłuszczowych, które mają właściwości stymulujące wewnątrzkomórkowy proces dotleniania, przywracające ochronę hydralipidową oraz gwarantują dostateczne nawilżenie skóry. Olej wykazuje właściwości regenerujące oraz łagodzące podrażnienia. Witamina E spowalnia proces starzenia się skóry. Ekstrakt z limonki zmiękcza i wygładza skórę, nadając jej miękkość i sprężystość. Ma działanie odświeżające, energetyzujące. Aromaterapeutyczny zapach odpręża, relaksuje i sprawia, że zabieg staje się niezwykłym rytuałem dla ciała i zmysłów.
Sposób użycia: Olejek do ciała rozprowadzić na skórze ciała, najlepiej po kąpieli, na wilgotną skórę, masując delikatnie aż do wchłonięcia. Można używać również do masażu ciała jako zabieg relaksacyjny i ujędrniający.
Skład / INCI: Paraffinum Liquidum, Isopropyl Palmitate, Parfum, Argania Spinosa Kernel Oil, Citrus Aurantitolia (Lime) Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Citral, Citrone-llol, D-Limonene, Geraniol, Linalool,CI 47000 


Moja opinia:
Opakowaniem jest plastikowa, brązowa, półprzeźroczysta butelka o pojemności 130ml. Otwarcie typu "klik" działa bez zarzutów. Na butelce umieszczona jest etykieta z wszelkimi informacjami od producenta. Po otwarciu od razu wydobywa się cudowny zapach, lekki, świeży, delikatnie owocowy. Konsystencja produktu typowa dla olejków - tłusta, bezbarwna ciecz.



W opisie producent daje trochę sprzeczne informacje. Olejek niby do kąpieli, a ma być używany na wilgotną skórę już po wykąpaniu. Ale to jedynie moje spostrzeżenie ;)
Używałam olejku na różne sposoby. Do ciała: 1. Po kąpieli i wytarciu nasmarowałam ciało. Trzeba troszkę poczekać aż produkt się wchłonie, inaczej wszystko dookoła będzie tłuste. 2. Na zakończenie prysznica, posmarowałam ciało, nadmiar spłukałam. Ciało wytarłam ręcznikiem. W obydwóch przypadkach skóra była nawilżona, miękka, gładsza, bardziej elastyczna. Produkt zostawia na ciele przepiękny zapach. Trochę obawiam się tej parafiny na początku składu, ponieważ w dalszym ciągu mam o niej niejednoznaczną opinię. Olejek jednak miał świetny wpływ na skórę. Wolałam używać go w wariancie 2, ponieważ wtedy "oszczędzałam" czas na wchłonięcie. Wypróbowałam go na stopach - po kąpieli nałożyłam go na nie i założyłam skarpetki bawełniane. Taki "zabieg" powtarzałam 2 razy w tygodniu. Stópki stały się wyraźnie gładsze, skóra w miejscach, gdzie rogowacieje naskórek była bardziej miękka. Do twarzy: Nałożyłam olejek na twarz po demakijażu. Dosyć długo trwało jego wchłanianie. Twarz stała się jakby bardziej promienna, odpowiednio nawilżona. Nie zapychały mi się pory itp. Do włosów: Olejek wypróbowałam także na włosy :) nałożony przed myciem na około 2 godziny. Ze względu na konsystencję dobrze się rozprowadzał. W miarę dobrze się zmywał. Skóra głowy była nawilżona, zginęło uczucie swędzenia. Włosy były miękkie w dotyku, nie puszyły się. Poczułam, że są jakby dociążone, ale nie obciążone. Łatwiej się układały.
Podsumowując: nie spodziewałam się tak dobrego działania po takim produkcie. Cena to ok 10 zł/130ml. Myślę, że sięgnę po niego w przyszłości, ze względu na właściwości nawilżające, choć może lepiej poszukać czegoś bez parafiny.
Czytaj dalej >

Blogowe testowanie z Canpol Babies

Jakiś czas temu dołączyłam do Mam na portalu Canpol Babies. Na ich profilu na facebook'u podano ostatnio informację o programie dla blogujących mam. Dlaczego by nie spróbować?

Czytaj dalej >

Porozmawiajmy o... seksie ;)

Dziś trochę inny temat posta. Na maksa luźny. Pełen humoru.  
Seks. Dla jednych temat tabu, dla drugich temat rzeka.
Co kiedy wyjaśnienia znaczenia seksu domaga się 5 letnie dziecko? :)

Czytaj dalej >

Kampania Streetcom - o jej przebiegu i testowanym produkcie

Dziś dość nietypowo chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami co do kampanii Streetcom, w której biorę udział. Jeżeli jesteście ciekawe jak to wygląda w rzeczywistości i chcecie poznać moją opinię o testowanym produkcie zapraszam na wpis ;)

Czytaj dalej >

Lirene, Multifunkcyjny krem na noc

Po długiej przerwie wracam do żywych. Komputer odżył, recenzje czekają. W między czasie dopadło mnie przeziębienie, a leczenie "naturalnymi" sposobami (ze względu na chęć uniknięcia antybiotyku przy Maluszku) trochę trwało i nie dawało sił do spokojnej pracy przy komputerze.

Dziś przychodzę z recenzją kremu na noc. W końcu dojrzałam do tego by zastąpić ponadczasowy Nivea na coś innego. Czy to był dobry wybór? :)

Czytaj dalej >
NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka