Kampania Streetcom - o jej przebiegu i testowanym produkcie

Dziś dość nietypowo chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami co do kampanii Streetcom, w której biorę udział. Jeżeli jesteście ciekawe jak to wygląda w rzeczywistości i chcecie poznać moją opinię o testowanym produkcie zapraszam na wpis ;)


Z Streetcom moja przygoda zaczęła się ok 5 lat temu. Profil założyłam nie licząc na zbyt wiele - w tego typu akcjach szczęścia nie miałam. Szybko jednak przekonałam się, że się myliłam. Do testów otrzymałam dla córki kaszki, mleko modyfikowane, potem kaszki do picia. Ale żeby nie było tak kolorowo potem długo nie załapywałam się do żadnej kampanii. 
Wielkie było moje zdziwienie jak dostałam się do aktualnych testów owsianek marki Kupiec.



Jak wygląda udział w kampanii? Po zakwalifikowaniu się otrzymujemy paczkę ambasadorki. W niej znajdujemy produkt dla siebie oraz przewodnik dla eksperta Streetcom, a także próbki / produkty i ulotki  dla naszych znajomych. Zadaniem jest przedstawienie produktu, rozdanie egzemplarzy do testów, a następnie raportowanie przebiegu rozmów i opinii na temat danej rzeczy.



Jak sprawdziły się owsianki Kupiec? Po pierwsze pragnę zaznaczyć, że marka zadbała o to, aby ambasador mógł rzetelnie przeprowadzić testy. Otrzymałam pełnowartościowe produkty dla mnie i znajomych, a także ulotki z masa informacji. Nie jest to nadmierne wychwalanie ale konkret. 
Kolejny plus za szeroką gamę smakową. Moim zdaniem owsianki Coś na ząb to świetny pomysł na śniadanie, przekąskę w pracy, itp. Łatwe do przygotowania, aromatyczne, z dobrze wyczuwalnym smakiem (pod warunkiem zastosowania się do instrukcji - nie lej litra wody ;) ). Jeżeli lubicie owsianki, a czasem brakuje Wam czasu lub chęci na gotowanie, śmiało sięgnijcie po produkt oferowany przez markę Kupiec! :)


To nie jest sponsorowana reklama, a jedynie moja opinia na temat aktualnej kampanii :)
NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka