Olejek do ciała Spa VINTAGE Body Oil - Argan Oil - recenzja

Dosyć dawno temu w moje ręce trafił Olejek do ciała Spa VINTAGE Body Oil z olejem arganowym. Wzbudził on moje wielkie zainteresowanie, ponieważ zawsze byłam ciekawa jaki wpływ na moje ciało będzie miała tenże olej. 
Zapraszam na recenzję produktu :)


Kilka słów od producenta:
Olejek do kąpieli Spa VINTAGE Body Oil zawiera olej arganowy, posiadający wyjątkową kompozycję kwasów tłuszczowych, które mają właściwości stymulujące wewnątrzkomórkowy proces dotleniania, przywracające ochronę hydralipidową oraz gwarantują dostateczne nawilżenie skóry. Olej wykazuje właściwości regenerujące oraz łagodzące podrażnienia. Witamina E spowalnia proces starzenia się skóry. Ekstrakt z limonki zmiękcza i wygładza skórę, nadając jej miękkość i sprężystość. Ma działanie odświeżające, energetyzujące. Aromaterapeutyczny zapach odpręża, relaksuje i sprawia, że zabieg staje się niezwykłym rytuałem dla ciała i zmysłów.
Sposób użycia: Olejek do ciała rozprowadzić na skórze ciała, najlepiej po kąpieli, na wilgotną skórę, masując delikatnie aż do wchłonięcia. Można używać również do masażu ciała jako zabieg relaksacyjny i ujędrniający.
Skład / INCI: Paraffinum Liquidum, Isopropyl Palmitate, Parfum, Argania Spinosa Kernel Oil, Citrus Aurantitolia (Lime) Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Citral, Citrone-llol, D-Limonene, Geraniol, Linalool,CI 47000 


Moja opinia:
Opakowaniem jest plastikowa, brązowa, półprzeźroczysta butelka o pojemności 130ml. Otwarcie typu "klik" działa bez zarzutów. Na butelce umieszczona jest etykieta z wszelkimi informacjami od producenta. Po otwarciu od razu wydobywa się cudowny zapach, lekki, świeży, delikatnie owocowy. Konsystencja produktu typowa dla olejków - tłusta, bezbarwna ciecz.



W opisie producent daje trochę sprzeczne informacje. Olejek niby do kąpieli, a ma być używany na wilgotną skórę już po wykąpaniu. Ale to jedynie moje spostrzeżenie ;)
Używałam olejku na różne sposoby. Do ciała: 1. Po kąpieli i wytarciu nasmarowałam ciało. Trzeba troszkę poczekać aż produkt się wchłonie, inaczej wszystko dookoła będzie tłuste. 2. Na zakończenie prysznica, posmarowałam ciało, nadmiar spłukałam. Ciało wytarłam ręcznikiem. W obydwóch przypadkach skóra była nawilżona, miękka, gładsza, bardziej elastyczna. Produkt zostawia na ciele przepiękny zapach. Trochę obawiam się tej parafiny na początku składu, ponieważ w dalszym ciągu mam o niej niejednoznaczną opinię. Olejek jednak miał świetny wpływ na skórę. Wolałam używać go w wariancie 2, ponieważ wtedy "oszczędzałam" czas na wchłonięcie. Wypróbowałam go na stopach - po kąpieli nałożyłam go na nie i założyłam skarpetki bawełniane. Taki "zabieg" powtarzałam 2 razy w tygodniu. Stópki stały się wyraźnie gładsze, skóra w miejscach, gdzie rogowacieje naskórek była bardziej miękka. Do twarzy: Nałożyłam olejek na twarz po demakijażu. Dosyć długo trwało jego wchłanianie. Twarz stała się jakby bardziej promienna, odpowiednio nawilżona. Nie zapychały mi się pory itp. Do włosów: Olejek wypróbowałam także na włosy :) nałożony przed myciem na około 2 godziny. Ze względu na konsystencję dobrze się rozprowadzał. W miarę dobrze się zmywał. Skóra głowy była nawilżona, zginęło uczucie swędzenia. Włosy były miękkie w dotyku, nie puszyły się. Poczułam, że są jakby dociążone, ale nie obciążone. Łatwiej się układały.
Podsumowując: nie spodziewałam się tak dobrego działania po takim produkcie. Cena to ok 10 zł/130ml. Myślę, że sięgnę po niego w przyszłości, ze względu na właściwości nawilżające, choć może lepiej poszukać czegoś bez parafiny.
NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka