Porozmawiajmy o... seksie ;)

Dziś trochę inny temat posta. Na maksa luźny. Pełen humoru.  
Seks. Dla jednych temat tabu, dla drugich temat rzeka.
Co kiedy wyjaśnienia znaczenia seksu domaga się 5 letnie dziecko? :)

Tak, tak. Moja 5 letnia Wiki ostatnio zaciekawiła się terminem seksu. Uwielbiam dociekliwość mojej córki. Jest ciekawa świata, wszystko chce wiedzieć, Czasem jednak mam wrażenie, że brakuje mi wykształcenia pedagogicznego. 
O ile udało nam się wybrnąć z pytania "Skąd biorą się dzieci?", tak tu było trochę trudniej. W tym pierwszym przypadku nie wykręcaliśmy się kapustą, bocianem i innymi zjawiskami. Wystarczyło, że powiedzieliśmy jej, że jak mama i tata sie bardzo kochają to z tej miłości powstaje dziecko. Nie obyło się oczywiście bez pytania "To Wy kochaliście się tylko dwa razy w życiu, że macie tylko mnie, a teraz będzie braciszek?" :) Tłumaczyliśmy, że kochamy się cały czas tylko na dzieci trzeba się przygotować, mieć mieszkanie, pracę, żeby móc wszystko im zapewnić. Na co mała stwierdziła, że dorośli wszystko muszą komplikować, bo pieniążki są w bankomacie i zawsze można iść tam zabrać albo płacić kartą.
Ostatnio jednak była seria pytań w stylu: Co to jest seks? Jak się go uprawia? Czy każdy może to robić z każdym? I bądź tu mądry... Mąż oczywiście się wymigał "Idź do mamy, ona Ci wytłumaczy". Uwielbiam podejście Tatuśka w takich sytuacjach. Tak więc, nasza Wikcia wie, że seks to jak ktoś się przytula i całuje. 
W: "Mamo ale w ubraniach czy na golasa?". 
Ja: "Może być w piżamkach"
W: " A Tatuś widział Cie na golasa? Ty się nie wstydzisz? Przecież to chłopak"
Ja: "Mama i Tatuś się bardzo kochają, są rodziną i się siebie nie wstydzą"
W: "A jakbyś go nie kochała to też byś z nim robiła ten seks?"
Ja: "Nie bo to takie przytulanie osób, które się bardzo kochają, które są dla siebie ważne"
W: "A jak Wy mnie przytulacie to też jest seks?"
Ja: "Nie bo to tylko w przypadku rodziców, albo jakiejś pary dorosłych"
W: "Bez sensu. Po co seks jak można się przytulać?"
Na kilka dni jej przeszło ;) Któregoś dnia mój luby wychodzi z domu. Wiki leci do niego po buziaka. "A mamie już dałeś?", "Tak dałem". "Tylko mam nadzieję, że nie uprawialiście seksu"  




A jak u Was tłumaczenie takiego tematu? Dzieciaki (niekoniecznie Wasze ;) ) pytają Was o "te" sprawy?
NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka