Zapachy: Avon "Luck for Her" - czy mnie porwał? :)

"Daj się porwać kuszącemu zapachowi orientu wzbogaconemu iskrzącymi nutami cytrusowymi i soczystymi jagodami w kwiatowej otulinie aksamitnych płatków róż i ciepłej woni sandałowca."


Moim ulubionym zapachem z Avon jest klasyczna PurBlanca. Lubie też kilka innych zapachów tej marki do użytku codziennego, więc jak tylko "Luck" pojawił się w katalogu (dawno temu ;) ) to go zamówiłam.


Kilka słów od producenta:
Wykreuj własne szczęście dzięki zapachowi Avon `Luck`! To musujący zapach dla kobiety szczęśliwej w miłości i życiu. Luksusowy zapach natychmiast uwodzi olśniewającym aromatem orzeźwiających cytrusów oraz soczystych czerwonych owoców zmieszanych z zapachem kremowo białych kwiatów i ciepłych nut drzewa sandałowego. Świętuj swoje szczęśliwe chwile z nowym zapachem `Luck`. 
Nuty zapachowe: cytrusy, czerwone owoce, białe kwiaty, drzewo sandałowe



Moja opinia:
Nie jestem jakąś maniaczką perfum. Ciągle szukam tego jedynego i mimo wielu wizyt w różnych drogeriach nie znalazłam takiego, który by do mnie "wołał". 
"Luck" w katalogu wydawał się być ładnym zapachem. Uwiodło mnie też opakowanie. W prostym kartoniku znajdziemy elegancką butelkę o pojemności 50ml, przyozdobioną złotą kokardką. Przyznam szczerze, że właśnie ta cała otoczka sprawiła, że produkt wydał mi się wyższej klasy. Zapach jest świeży, cytrusowy, słodkawy, ma w sobie coś z elegancji. Wolę użyć go kiedy ubieram sukienkę / marynarkę, niż jeansy i luźny t-shirt. Wydaje mi się, że tak bardziej pasuje. Jest jednak jedno ALE - na początku użycia zapach dławi. Trudno mi powiedzieć, może tylko ja tak mam, lecz wydaje mi się on lekko duszący. Po chwili jednak czuć już jego "prawdziwą" woń i ta jest przyjemniejsza. Trwałość nie jest specjalnie długa, jednak czuję go około 6 godzin, więc jak na Avon wydaje mi się ok. Potem jest po prostu słabszy, dla mnie nie wyczuwalny. Może to kwestia przyzwyczajenia nosa. Dodam, że nie pozostawiał śladów na ubraniach, nie uczulił też mojej skóry (kiedyś dostałam zapach marki FM i byłam w krostach w miejscu gdzie produkt miał kontakt ze skórą).
Podsumowując ta woda jest dobra, nie mam do niej większych zastrzeżeń. Nie wydaje mi się jednak tak kusząca, aby kupić kolejny flakonik. Dalej szukam mojego No1 :)


NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka