AA Slim Line 5 HD Uda i pośladki

Latem nasze nogi są odkryte czy to w sukienkach, szortach czy strojach kąpielowych.  Ważne dla każdej kobiety, aby te partie ciała wyglądały jak najlepiej. 



Jak wiecie kilka tygodni temu urodziłam syna. Przez niewydolność nerki moje ciało zatrzymało ogromną ilość wody i było bardzo napuchnięte. To z kolej spowodowało rozciągnięcie skóry, która po porodzie i pozbyciu się nadmiaru wody była dosyć zwiotczała.  Miałam w zanadrzu serum ujedrniająco-antycellulitowe z AA. Nie liczyłam na cud działanie kremu. Wiem, że najlepsze efekty można uzyskać w połączeniu z ćwiczeniami. Z tym musiałam jednak póki co odpuścić. Wypróbowałam zatem jedynie rzeczywiste działanie produktu.


Kilka słów od producenta:






Moja opinia:
Opakowaniem produktu jest miękka plastikowa tuba o pojemności 200ml z zamknięciem typu klik, na której można postawić krem. Szata graficzna prosta, bijąca z daleka wszystkimi zaletami produktu.  Zapach delikatny, nie zapychający, przyjemny. Konsystencja typowo kremowa. Początkowo po nałożeniu wydaje się lekko tłusta, jednak efekt ten szybko znika. Serum dosyć szybko się wchłania, pozostawiając skórę przyjemnie nawilżoną. 
Stosowałam ten produkt zazwyczaj wieczorem. Po prysznicu rozmasowałam uda i pośladki masażerem, który możecie zobaczyć na zdjęciu (kupiony w Real za 7 zł). Następnie wklepywałam serum. Po prawie 3 tyg zauważyłam zdecydowaną poprawę w jędrności skóry.  Uda i pośladki nie są już takie "zeschnięte". Skóra jest dobrze nawilżona, bardziej elastyczna. Nie wiem jak z cellulitem, bo moim zdaniem należy do tego dorzucić ćwiczenia, a w sumie nie mam go w wielkim zaawansowanym stopniu. Myślę, że ten produkt może być dobrym dodatkiem dla osób, którym zależy na poprawie wyglądu skóry. Nie wierzyłam dotąd, że sam krem może coś pomóc. Jednak po tym jak go wypróbowałam wiem, że jakieś pozytywne działanie może nieść używanie jedynie kosmetyku.




NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka