Makijaż: Rimmel by Kate nr 102 Rossetto

Mamy kalendarzowe lato, ale tego 'pogodowego' nie widać. Dziś chciałabym Wam pokazać pomadkę,  której kolor troszkę tą porę roku może nam przybliżyć. 



Mój zbiór pomadek powiększa się systematycznie. Nie jest jakiś bardzo bogaty, jednak co rusz dokupuję nowy egzemplarz. 
Tak w moje ręce wpadł odcień 102 z serii Rimmel by Kate. 





Moja opinia:
Raczej stawiam na stonowane odcienie na ustach. Dosyć długo były to tylko odcienie nude. Z serii by Kate spodobał mi się odcień różowy. Nie jest zbyt krzykliwy, jednak subtelnie podkreśla usta nadając im ładny kolor.
Pomadka ma proste opakowanie. Wykrecany standardowo sztyft od razu pokazuje rzeczywisty odcień jaki produkt nada naszym ustom. Dla mnie to duży plus, bo niejednokrotnie kupiłam tego typu kosmetyk,  a okazało się, że np tylko delikatnie zmienia kolor. Pomadka utrzymuje się kilka godzin. Nie zjada się w kącikach, jedynie przy jedzeniu delikatnie ściera się w wewnętrznej części ust. Nie zauważyłam wysuszania, a to było miłym zaskoczeniem, bo mimo nie stosowania pod nią nawilżających sztyftów nic nie stało się z moimi ustami.
Kupiłam ją za ok 9 zł (4g) i moim zdaniem był to bardzo dobry zakup. 





Miałyście jakiś odcień z tej serii? 
Które najbardziej przypadły Wam do gustu? 

NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka