Makijaż: Tusz do kresek Golden Rose

W ostatnim poście pokazywałam Wam mój codzienny makijaż. Dziś krótka recenzja jednego z używanych przeze mnie kosmetyków.  


Kreska na powiece zawsze sprawiała mi dużo trudu. Nie powiem, że doszłam już do perfekcji ale z pewnością jest lepiej niż jakiś czas temu ;) próbowałam kredek, wersji w pędzelkach i pisakach. Zostałam jednak przy produkcie Golden Rose Perfect Lashes Black Eyeliner.


Kilka słów od producenta:
Tusz do kresek Perfect Lashes wyposażony jest w niezwykle cienki pędzelek, który gwarantuje uzyskanie perfekcyjnej kreski. Szybko wysycha, nie brudzi powiek, pozostawia długotrwały efekt. Niezastąpiony do wykończenia makijażu.


Moja opinia:
Produkt zapakowany jest w buteleczkę o pojemności 8,5ml, z zakrętką, na której umocowany jest aplikator - pędzelek. Jest naprawdę cienki co umożliwia wykonanie dokładnego makijażu. Lepiej zrobić dwie cienkie kreski i uzyskać pożądany efekt, niż jedną grubą, nierówną linię. Eyeliner łatwo się aplikuje. Jest trwały i naprawdę bardzo wydajny. Mam go już dosyć długo a tusz wciąż w nim pozostaje.  Nie zasycha. Z pędzelkiem również nic złego się nie dzieje. Po wykonaniu makijażu możemy być spokojne, że otrzymany efekt utrzyma się przez cały dzień. Nie rozmazuje się nawet jeżeli przypadkiem przetrę oko. Zmywam go albo płynem do demakijażu oczu, mleczkiem do demakijażu twarzy lub chusteczkami BeBeauty z Biedronki. Wszystkie te metody radzą sobie z nim bardzo dobrze. Nigdy nie zdarzyło się też aby uczulił oko czy jego okolice. Świetnie spisze się dla osób, które swoje przygody z kreska na powiece dopiero zaczynają. Mimo próbowania innych produktów, temu zostaję wierna, bo po prostu nigdy mnie nie zawiódł.
Cena: 8-10zł/8,5ml wydaje się całkiem dobra jak za taki produkt.





****************
Na FanPage bloga czeka na Was konkurs. Serdecznie zapraszam! :)

NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka