Nawilżenie twarzy za kilkanaście złotych?

Latka lecą, wiec staram się przywiązywać coraz większą uwagę do swojej pielęgnacji. Mimo, że moja cera jest mieszana, to przeważająca jej część jest sucha. W ręce wpadł mi krem nawilżający 24h Garnier Essentials Hydration z ochronnym ekstraktem z róży. 



Kilka słów od producenta:




Moja opinia:
Wiele osób skreśli ten produkt na starcie, że wglądu na obecność parafiny w składzie. Mnie ona nie szkodzi, a zauważyłam, że dobrze zabezpiecza skórę , wiec ostatnio nie jestem do niej tak wrogo nastawiona.
Krem zapakowany w plastikowy słoiczek, który dodatkowo umieszczono w kartoniku i zabezpieczono folią. Nie ma możliwości, żeby ktoś moczył w nim paluszki przed nami ;) Produkt ma bardzo lekką konsystencję, która łatwo się rozprowadza I szybko wchłania. Nie pozostawia żadnego tłustego filmu na twarzy. Stosuję go od jakiegoś czasu, rano i wieczorem. Bardzo dobrze współgra z podkładem, makijaż można robić bez obaw, że coś się zwarzy. Twarz po stosowaniu kremu jest dobrze nawilżona, gładsza, miękka w dotyku. Krem kosztował kilkanaście złotych (50ml) wiec taki efekt jest jak dla mnie adekwatny do ceny. Nie podrażnia okolic oczu, nie wyskakują po nim żadne "niespodzianki". Nie jest to może produkt z najwyższej półki, ale jeżeli chcecie nawilżyć skórę twarzy i nie jest ona naprawdę bardzo wymagająca, ten produkt powinien się sprawdzić. 



NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka