Ziaja / Ziajka - krem nie tylko dla dzieci ;)

Ziaja to marka, która ma bardzo szeroki asortyment produktów zarówno dla kobiet,  mężczyzn i dzieci. Czy jeden kosmetyk może nadać się dla wszystkich? 


W poszukiwaniu kremu dla córki, która strasznie nie lubi używać takich produktów zakupiłam krem do pielęgnacji dzieci i niemowląt. Należy on do serii Ziajka, w której znajdziemy coś nawet dla malucha, który dopiero przyszedł na świat. Produkty z tej serii można stosować od pierwszego dnia życia dziecka.


Kilka słów od producenta:


Skład:



Moja opinia:
Krem ten trafił z moje ręce, ponieważ dotychczasowy Bambino nie został zaakceptowany przez córkę ze względu na dosyć gęstą konsystencję. Sprawiała ona, że córka unikała pielęgnacji buźki jak ognia.
Krem Ziajka zapakowany jest w plastikowy, zakrecany słoiczek o pojemności 50ml. Jest to taka wielkość, którą zawsze możemy upachać do torebki :) produkt dodatkowo zabezpieczony jest sreberkiem. Wiadomo, że nikt w nim paluchów nie moczył. Konsystencja dosyć zbita, gęsta, lekko tłusta. Zapach taki typowy kremowy, bez żadnych dodatkowych walorów aromatycznych. Mi to nie przeszkadza, to w końcu produkt stricte dla dzieci. Mimo gęstości nie ma problemu z rozprowadzeniem go na twarzy dziecka. Stosowany u córki, a także małego synka nie wywołuje żadnych podrażnień, uczuleń,  ani innych niepożądanych reakcji skórnych. Buźki są nawilżone, gładkie, zabezpieczone przed lekkimi warunkami atmosferycznymi. Krem pozostawia delikatną tłustą warstewkę. Wchłanianie nie jest błyskawiczne. 

Krem Ziajka stosowałam także dla siebie (jakże by inaczej w końcu jestę blogerę ;) ). Lubię nakładać go na noc. Rano moja twarz jest nawilżona i nie widać tak oznak zmęczenia. Nie przeszkadza mi wtedy odrobiną tłustego filmu jaki pozostawia. Bardzo dobrze sprawuje się też do dłoni, jako kompres pod rękawiczki. Nawilża i wygładza skórę, przywracając dłoniom miękkość. 


Moim zdaniem to bardzo fajny, niedrogi kremie dla całej rodziny. Miałyście z nim styczność? Próbuje cie czasem produktów swoich pociech? :)




NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka