Joanna Oleje Świata - balsamy do suchych miejsc 3 w 1

Kosmetyczne masełka zawsze bardzo lubiłam lubiłam. Stosowałam je głównie do ust, a także do miejsc gdzie moja skóra potrzebowała szybkiej regeneracji. Przez ostatnie tygodnie używałam dwóch masełek serii Oleje Świata od Laboratorium Joanna. 


W moje ręce wpadły dwa produkty: z masłem oliwkowy oraz z olejem kokosowym. Oba wzbogacone są o masło shea i witaminę E. W związku z tym, że  moim zdaniem mają podobne właściwości postanowiłam umieścić je w jednym poście. 




Kilka słów od producenta:
Odkryj idealny sposób na przesuszoną skórę! Balsamiki 3 w 1 do ust, łokci i paznokci, przeznaczone są do specyficznych i wymagających miejsc na skórze. Dzięki specjalnej recepturze opartej o naturalne składniki, takie jak masła, oleje i witaminy, cudownie odżywią, zregenerują i nawilżą Twój naskórek. Przekonaj się sama o jego wspaniałych właściwościach!


Moja opinia:
Seria Oleje Świata bardzo mnie kusiła. Byłam ciekawa jak sprawdzą się u mnie. Oba masełka, które mam zapakowane są w małe, zakręcane, plastikowe słoiczki. W każdym z nich znajdziemy 8g produktu. Dodatkowo maja opakowanie z papierowym podkładem, na którym umieszczono niezbędne informacje. Możemy mieć pewność, że nikt nam w nich paluchów nie moczył ;) Balsam z olejem kokosowym uwiódł mnie zapachem - przyjemny, lekko słodki kokos. Drugi balsam tez bardzo przyjemnie pachnie. Konsystencja jest zbita, treściwa, tłusta, jak to w tego typu produktach. Są bardzo wydajne, wystarczy odrobina by odpowiednio nawilżyć usta, skórki wokół paznokci czy inne miejsca. Przy użyciu na ustach niemalże od razu zrobiły się miękkie.  Idealnie zabezpieczone przed słońcem, czy wiatrem nad wodą. Zginęły skórki, usta są miękkie i idealnie przygotowane do różnego rodzaju pomadek.  Bardzo dobrze z nimi współpracują. Skórki wokół paznokci stały się miękkie. Dłonie od razu wyglądają estetycznej. Domowe mani już mi nie straszne :) stosowałam balsamy na nos spalony słońcem (tak przypiekłam go trochę), złagodziły objawy i szybko przywrócił dobry stan skóry. Oliwkową wersję wypróbowałam na suche piety. Zostawione na noc w bawełnianych skarpetkach stały się z każdym dniem bardziej miękkie, gładkie i dobrze nawilżone. Jestem bardzo zadowolona z działania obu masełek. Dosyć szybko się wchłaniają,  nie zostawiają na długo tłustego filmu na skórze. 
Gdyby marka chciała wyprodukować takie masło do ciała, chętnie całą bym się nim wysmarowała ;)
Zachęcam do zapoznania się z ofertą  (klik w poniższe logo). 

Produkty przetestowałam dzięki marce Joanna. Fakt , że otrzymałam produkty nie wpłynął na moją opinię. 


___________
Zapraszam na mój Instagram i fanpage :)

NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka