Włosy: Pilomax Regeneracja

Od kilku tygodni testuję dwie kuracje marki Laboratorium Pilomax. Dziś zapraszam Was na recenzję serii regeneracyjnej. Jak się sprawdza? Czy faktycznie regeneruje? 
Zapraszam do dalszej części posta :)


Moje włosy po ciąży niestety były w złym stanie. Zaczęły wypadać garściami, były przesuszone, miały rozdwojone końcówki, zupełnie się nie układały, zaczął pojawiać się łupież (o zgrozo!). Pierwsze co zrobiłam to troszkę je podcięłam. Potem dzięki Laboratorium Pilomax miałam okazję przetestować Kurację regenerującą do włosów ciemnych farbowanych. W skład wchodzą trzy produkty: szampon, maska, odżywka bez spłukiwania.


Kilka słów od producenta:


Skład / ingredients / inci:


MOJA OPINIA:

#1 Szampon głęboko oczyszczający do włosów farbowanych ciemnych
Plastikowa, miękka tuba o pojemności 70ml, z zamknięciem typu klik, na którym możemy postawić produkt. Dzięki takiemu rozwiązaniu jesteśmy pewni, że wydobędziemy kosmetyk do końca. Zapach początkowo wydawał mi się lekko ziołowy. Nie powiem, że przypadł mi do gustu, jednak nie jest to wada produktu. Konsystencja lejąca, o lekko zielonkawej konsystencji. Po pierwszym użyciu byłam przerażona. Po spłukaniu włosy były jak chrust. Nie lubię takiego efektu, dla mnie zazwyczaj dyskwalifikuje szampon. Postanowiłam jednak przejść kurację do końca. Przy kolejnych próbach już tak źle nie było ;) Szampon jest dość wydajny. Mimo małej pojemności starcza na dobrych kilka myć włosów. Dobrze się pieni. A jak to jest z oczyszczaniem? Bardzo dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy. Zlikwidował mi łupież, zginęło też uczucie swędzenia głowy.

#2 Maska regenerująca do włosów ciemnych farbowanych
Podobnie jak przy szamponie opakowaniem jest plastikowa, miękka tuba o pojemności 70ml, z zamknięciem na klik. Zapach bardzo przyjemy, lekko słodki. Kolor czekoladowy. Konsystencja gęsta, treściwa, wydajna. Wystarczy odrobina na całą długość włosów. Po spłukaniu włosy są bardzo miękkie, znika uczucie chrustu pozostawione po szamponie. Nie plączą się.  

#3 Odżywka bez spłukiwania do włosów farbowanych ciemnych
Plastikowa butelka o pojemności 100ml, z aplikatorem typu spray. Ma bardzo przyjemny, lekko słodki zapach. Konsystencja lekka, nieobciążająca włosów. Stosowałam ją na suche jak i wilgotne włosy. Zapewnia miękkość, dobre układanie, niweluje puszenie się włosów. Moja czupryna stała się bardziej ujarzmiona i nawilżona.

Podsumowując:
Seria regeneracja miło mnie zaskoczyła. Moje włosy stały się miękkie, nawilżone, pozbyłam się łupieżu. Ładnie się układają. Nie zauważyłam, żeby pojawiły się rozdwajające końcówki, ani żadne inny niechciane mankamenty. Maska dogłębnie odżywiła moje kosmki, dodając im blasku i lekkości. Ze spokojem serca mogę Wam tą kuracje polecić. 


Produkt przetestowałam dzięki 


za co bardzo dziękuję. Fakt ten nie wpłynął jednak w żaden sposób na moją opinię o produktach.

Zachęcam Was do zapoznania się z ofertą producenta. >>> PILOMAX -> KLIK <<<<
Są tam naprawdę warte uwagi produkty do pielęgnacji włosów. 
A wkrótce na moim blogu przedstawię inną serię - pielęgnacja, którą również mam przyjemność wypróbować. 


NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka