Makijaż: Annabelle Minerals Korektor mineralny Light

Kosmetyki mineralne do makijażu są polecane przez wiele osób. Mają dawać bardziej naturalny efekt, a także ze względu na skład dobrze działają na cerę.  Pierwszy krok to korektor do zatuszowania niedoskonałości. 


Jakiś czas temu zaczęłam stosować minerałki z Annabelle Minerals. Zamówiłam zestaw ze strony marki. Dziś opowiem Wam o "kroku numer 1" w makijażu mineralnym.



Kilka słów od producenta:
Korektor mineralny Annabelle Minerals o odcieniu light to najjaśniejszy odcień korektora, delikatnie wpadający w kolor pistacjowy, dedykowany kobietom o jasnej karnacji. Dzięki zawartości dwutlenku tytanu idealnie maskuje niedoskonałości cery, przebarwienia i zaczerwienienia. Obecny w składzie tlenek cynku łagodzi stany zapalne, wspomagając proces gojenia się skóry.
Ze względu na swoje antybakteryjne właściwości, korektor Annabelle Minerals nie jest polecany jako korektor pod oczy. W celu zamaskowania cieni pod oczami, polecamy użyć podkładu rozświetlającego, który nie tylko zatuszuje niedoskonałości, ale również nada powiekom świetliste wykończenie.
Dwutlenek tytanu jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym, zapewniając ochronę UVA/UVB na poziomie 15 SPF.
Opakowanie zawiera 4 g produktu.
Składniki: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines
APLIKACJA KOREKTORA
Stosowanie korektora mineralnego jest niezwykle proste. Pamiętaj tylko, by kolor korektora był o ton jaśniejszy od koloru Twojego podkładu.
1. Do aplikacji wybierz cienki pędzelek do korektora;
2. Nabierz kosmetyk, delikatnie przykładając pędzelek do powierzchni;
3. Nałóż korektor na miejsca, które chcesz zatuszować;
4. Nadmiar kosmetyku polecamy usuwać pędzlem do pokładu.




Moja opinia:
Korektor zapakowany jest w plastikowy słoiczek z odkręcanym wieczkiem z logo marki. W środku znajduje się zakręcane sitko, które zapobiega wysypywaniu się nadmiernej ilości produktu. Wspomnę, że bardzo podobają mi się opakowania Annabelle Minerals. Są piękne w swej prostocie. Kolor light przeznaczony jest dla osób o bardzo jasnej karnacji. W okresie zimowym, kiedy byłam w ciąży i byłam bladziochem odpowiadał mojej karnacji. Niestety teraz jest zdecydowanie zbyt jasny. Mimo to przetestowałam go i mogę coś o nim napisać. Kosmetyk nakładałam na popękane naczynka i inne zaczerwienienia na twarzy. Ślady po krostach także zostały nim potraktowane. Nie stosowałam pod oczy, ponieważ efekt był taki, że moje anemiczne sine były bardziej widoczne. Tak stosowałam podkład i wystarczyło to w 100%. Korektor dobrze zakrywa niedoskonałości. Staje się niewidoczny po nałożeniu podkładu, współgra z nim tworząc efekt zdrowej, rozświetlonego cery. Ze względu na skład nie wywołał u mnie żadnych podrażnień. Miałam wręcz wrażenie, że szybciej pomagał mi z gojeniem pryszczy. Polecam wszystkim bladzioszkom :)  ja zamierzam kupić ciemniejszy odcień, bardziej dopasowany do mojej muśniętej słońcem cery. 
Przypomnę tylko, że przy stosowaniu kosmetyków mineralnych należy zadbać o odpowiednie nawilżenie twarzy. Minerały wtapiają się wtedy idealnie w skórę, tworząc naturalny efekt. 




Lubicie Annabelle Minerals? A w ogóle kosmetyki mineralne? 

_______________

Zapraszam na mój Instagram i fanpage :)
_______________
NATIblog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka